Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Wed Aug 03, 2005 10:00 pm
Mati, toć to normalne proporcje
Czy ja gdzieś coś kiedyś złego napisałem o Tyskim? Jak tak toto nieprawda. W barach jest zawsze lane Tyskie obok Zywca i g*****nej Warki(fuj!) i do własnie na nie para moj wybór Tyskie jest ok - orenżadka jak Lech
Na Riedlu przepiłem całą fortunę... 3.50 za 0.4l piwa - zdzierstwo! No, może nie zdzierstwo... Nie no, w sumie to normalna cena... Ale fortuna pozostaje fortuną
Pozdrawiam
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Thu Aug 04, 2005 12:22 am
Ozz wrote:
Czy ja gdzieś coś kiedyś złego napisałem o Tyskim? Jak tak toto nieprawda. W barach jest zawsze lane Tyskie obok Zywca i g*****nej Warki(fuj!) i do własnie na nie para moj wybór Tyskie jest ok - orenżadka jak Lech
Orenżadkę ci dam :P:P Tyskie rlz
A żywiec to ohyda
Mati, ja nie mówię, że złe, tylko że słabe No, właściwie wychodzi na to samo
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Thu Aug 04, 2005 12:44 am
No właśnie, pisze VODKA. Jak mi pisze VODKA to ja chcę, zeby to miało właściwości VODKi ;);) Hmm, my chyba drożej płaciłyśmy, może większe buteleczki były
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
???
Rozumiem, ze jest to cos, a al Smirnoff Ice czy Bacardii Breezer> Jeśli tak, to jest to zajebiscie tanio. Zazwyczaj za 250ml sie placi 6-8zl
Trzeba przyznac, ze nie czuc alkoholu nic a nic, ale by tym sie upic, trzeba miec tate prezesa firmy z pierwzej setki Forbesa...
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Thu Aug 04, 2005 10:25 am
Taa...ja kiedyś dostałam coś takiego jak breezer tyle, że przywiezione z Ukrainy i o 6 złotych tańsze - powiem tyle - po pierwszym łyku wyrzuciłam to do kosza bo rozbolał mnie żołądek. Już dawno wyrosłam z wieku kiedy pije się byle co
I dalej będę się upierać przy kolorowych koktailach!!! Jestem po tygodniu wakacji w raju gdzie nieodłącznie towarzyszyły mi tzw. drinki z palemką. A czerwone wino pite w rozgwieżdżoną noc, na skalistym wybrzeżu, pod agawą też, smakuje niebotycznie.
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2705 Location: Gorzów Wlkp
Posted: Thu Aug 04, 2005 10:16 pm
tak nagg...to jest taka oranzadka z procencikami...wogole nie czuc alkoholu...ale jak ktos ma slaby lepek (na przyklad ja) to po paru ma fazke...no i wole kupic to niz jakies piwo...
_________________ Mati - najbardziej nieprzyzwoity użytkownik tego forum by Kei
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Thu Aug 04, 2005 11:32 pm
Przypomniało mi się coś Nienawidzę pinacolady, a fuj, słodkie to... Za to malibu, pychota :D:D
Nien, zgadzam się, czerwone wino rlzzz. Dla mnie im bardziej wytrawne tym lepsze Dzisiaj sobie wypiję jedno z okazji urodzin :D:D W końcu pierwsze LEGALNE wino z rodzicami Chociaż w moim domu to ja jestem osobą, która najczęściej otwiera wino i początkuje wieczór przy alkoholu Tak, chyba żyję w patologicznej rodzinie
Kei, zapytaj sie mamy, jak się nazywa to winko, którym nas dzisiaj poczęstowała. Bylo pyszne. :D:D
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Fri Aug 05, 2005 8:32 am
Ciezko sie pisze z 5-mies bratem na kolanach, ale co tam Niech dzieciak poczyta i sie czegos nauczy
Mati... Powiem jedno - burżuj jesteś i tyle!
A do tego określenie "jakieś piwo"... Mati
Pozdrawiam.
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Fri Aug 05, 2005 10:12 am
Elistir za pinacoladą też jakoś nie przepadam, coć luię słodkie drinki. Ale fakt faktem, że dużo zależy od umiejętności barmana. A moim ulubionym drinkiem jest Mojito.
Nagg, twojej dziewczynie polecałabym Aleksandra bądź BMW. Oparte mi. na malibu tyle, że dużo, dużo lepsze niż z samym mlekiem.
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2705 Location: Gorzów Wlkp
Posted: Fri Aug 05, 2005 10:54 am
nie rozumiem pojecia "burzuj jestes" ... ...a co do tego piwa to hmm...jak juz kupuje...w sumie to kupuje nam Ala (jest pelnoletnia)...no wiec jak nam kupuje juz piwa...no to Harnasia, albo żywca...ostatnio probowalem Okocima Palonego...o bleee...
_________________ Mati - najbardziej nieprzyzwoity użytkownik tego forum by Kei
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Fri Aug 05, 2005 10:57 am
nagg wrote:
elistir wrote:
Za to malibu, pychota :D:D
Moja kobieta uwielbia malibu z mlekiem (shake'owanym). Ponoc najlepsze w Krakowe. Gdzieniegdzie w warszawie potrafia poprostu dolac mleko - o i tyle
Zbrodnia!
Najlepsze malibu jest w Mysłowicach w pewnym barze, którego nazwy nie wspomnę, bo mi się zaraz ludność w nim zbierze Niech jego szlachetne miano pozostanie tajemnicą
A, zapomniałam, moje picie pinacolady zakończyło się bezsennością. Zasłodziłam się na amen. nigdy więcej!
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2699 Location: z Carreras
Posted: Fri Aug 05, 2005 11:09 am
Ozz ciesz się, ze to brat a nie syn W koncu... wszystko sie moze zdarzyć
Co do malibu, to chyba jedyny alkohol, który mi smakuje Co to wina czerwonego Moze byc, nieczerwone też Byle nie za wytrawne... a to wczoraj było dziko wytrawne, wiec tylko pare łyków dla towarzystwa
Elistir -> Montalto
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Fri Aug 05, 2005 11:12 am
Dlaczego burżuj?
No bo kilka brezerów = (kilka dajmy na to niech bedzie 5) 5x6-8zł - 3-4 dychy - wielkie burżujstwo!
Lepiej kupić literek+soczek, albo 10 browarków Albo winek z 8... To już kompletny odjazd
Nt. drinków sie nie wypowiadam, bo się nie znam
Pozdrawiam.
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Fri Aug 05, 2005 11:17 am
Mati_00 wrote:
Harnasia, albo żywca...ostatnio probowalem Okocima Palonego...o bleee...
Nie znasz się Harnaś, żywiec- bleee, Okocim Palone- pychota
Ozz, winek z 8 piszesz... Nie cierpię takiego wina!!! Bogowie, tego nawet winem nie można nazwać, to jest ohydne
Jak wino to wytrawne wieczorkiem, albo do obiadku. żadnych kartoników! Z kartoników to ja tylko sok piję! A co :P:P
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
Joined: 17 Aug 2004 Posts: 112 Location: Gorzów Wlkp.
Posted: Fri Aug 12, 2005 6:24 am
Nie wiem jak możan pic to "szate de'jabol" ale bols mi wszedl na ostatniej imprezie i bylo oki . I tak tyskie rzadzi!!!!! i nic tego nie zmieni.
_________________ "życie to kabaret, nie warto z niego zchodzić z niego za szybko" Dudi (Mój wcześniejszy nick "Palmar" Jest to mój nick do testowania forum.
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum