Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
A jeśli chodzi o książki:
Nie ma żadnego Arwena nie ma nawet żadnej kwestii... Jest tylko wspomniana, parę razy:
Quote:
Tak stało się, że Frodo ujrzał tę, którą niewielu śmiertelników miało szczęście oglądać: Arwenę, córkę Elronda, w której, jak mówiono objawiła się po raz wtóry na ziemi piękna Luthien. Nazywano ją Undomiel, była bowiem Gwiazdą Wieczorną swego ludu. Długio czas przebywała w Lorien, za górami, i niedawno dopiero wróciła do ojcowskiego domu w Rivendell.
Następny cytacik :
Quote:
frodo na sekundę przystanął i obejrzał się za siebie. Elrond siedział w fotelu, ablask ogniska rozświetlał jego twarz, jak letnie słońce ozłaca korony drzew. Przy nim siedziała pani Arwena. Ze zdumieniem frodo ujrzał stojącego u jej boku Aragorna, który odrzucił ciemny płaszcz i miał na sobie zbroję elfów z gwiazdą błyszczącą na piersi. Tych dwoje rozmawiało ze sobą i nagle Frodowi wydało się, że Arwena zwróciła na niego wzrok i że jej promienne spojrzenie z daleka trafiło go prosto z serce.
Acha, oprócz tego, w Lorien, Aragorn wspomina Arwenę:
Quote:
- Arwen vanimelda, namarie!- powiedział;westchnął głęboko, ocknął się z zamyślenia, zobaczył Froda i uśmiechnął się do niego.
- Tu jest serce królestwa elfów na ziemi- rzekł Tu też przebywa moje serce; gdyby nie to, nie widziałbym światła u kresu ciemnych dróg, którymi obaj- ty i ja- musimy jeszcze wędrować...
To tyle Nie ma żadnych scenek w stylu "Och Aragornie! Och Arweno!" I całe szczescie
_________________ "Cóż jest większym darem nad miłość kota?"
Karol Dickens
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1231 Location: Beleriand
Posted: Sun Nov 13, 2005 9:58 pm
Emotki są do okazywania emocji. Ew. paru emocji. Nie morza i otchlani jakichs zbednych pierdoł. Oczopląsu nie chcę dostac
FIlm nigdy nie bedzie Taki jak ksiązka.
Co to bylaby za adaptacja bez dodania paru szczególow i uwydatnienia "niezbednych" watków...
_________________
just how deep do you believe?
will you bite the hand that feeds?
will you chew until it bleeds?
can you get up off you knees?
are you brave enough to see?
do you want to change it? Nine Inch Nails
Zarówno film jak i książka rządzą się swoimi, odmiennymi prawami...
Poza tym ten film, jak by nie było - nie ujmując mu niczego - jest filmem Hollywodzkim...
A już na koniec, to te wstawki jakoś nie przeszkadzają...
mnie to wkurzało!Przecież wątek miłosny Aragorna i Arweny nie był tam najważniejszy!!! A niektórzy tylko czekali,kiedy będą się całować,czy coś... jakby nie mogli iść na komedie romantyczną... i te ciągłe uwagi,że Frodo kręci z Samem a Merry z Pippinem...tacy ludzie w większości (niestety)oglądają ekranizacje LOTRA.... ale całe szczęscie nie wszyscy...
_________________ Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami.Widzi się je jak pędzą w nieznane i nagle nabiera się strasznej ochoty,żeby samemu też znaleźć się gdzie indziej,żeby pobiec za nimi i zobaczyć,gdzie się kończą...
Te wstawki dałoby się znieść bez irytacji, jakby właśnie nie były takie melodramatyczne i rozwleczone, i nie było ich tyle... jakoś mi nie pasują do filmu.
Faktycznie, takich komantarzy można się nasłuchać . Ale i tak najlepsza rzecz, jakiej się dowiedziałam na maratonie, to że słowo 'truchła' zostało wymyślone na potrzeby LOTRa.
_________________ "Joculatores!" - huka po ulicach niezbożne "hosanna" dla wagantów sprośnych. "Igrce w gród walą!" - rozbiega się nowina po mieście całym.
W I Tomie mowa jest jedynie, jak w Tajerze u Elfów Frodo widzi jak Aragorn rozmawia z Arweną. Czytając więc pierwszy tom nie oglądając wcześniej filmu trudno jest więc odgadnąć, że łączyło ich jakieś uczucie. Oczywiście w filmie w pierwszej części więcej jest na temat ich miłości niż książce. W filmie zresztą dużo scen zostało przedstawione zupełnie inaczej niż w książce lub wprowadzono zupełnie nowe o których nie było mowy w książce. I chociaż Jackson wypowiadał się, że starał się, żeby film jak najmniej odbiegał od treści książki, to jednak moim zdaniem nie potrzebnie wprowadzał poszczególne sceny, których nie ma w książce. Zamiast tego mógł zekranizować np. coś na temat Bombadila o którym nawet w filmie nie wspomniał, a to też przecież znacząca postać. Gdyby nie on, to przecież Pipin,Rady i Sam zostaliby uwięzieni w drzewach i nie wydostaliby się z nich.
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2513 Location: z Carreras
Posted: Fri Oct 20, 2006 10:34 pm
eloelo1553 wrote:
moim zdaniem nie potrzebnie wprowadzał poszczególne sceny, których nie ma w książce. Zamiast tego mógł zekranizować np. coś na temat Bombadila o którym nawet w filmie nie wspomniał, a to też przecież znacząca postać. Gdyby nie on, to przecież Pipin,Rady i Sam zostaliby uwięzieni w drzewach i nie wydostaliby się z nich.
No, akurat do czesci 1, w ktorej wystepuje Bombadill PJ wprowadzil stosunkowo niewiele zmian. I byly to glownie zmiany personalne, a nie fabularne. Tom wymagalby rozbudowania historii o dobry kawalek czasu.
IMHO akurat ciecia w FotR Jacksonowi wyszly niezle. W innych czesciach kombinowal za wiele A do innych czesci Tom nie pasował
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2497 Location: stamtąd :P
Posted: Sat Oct 21, 2006 3:13 pm
Arwena i Aragorn...to troche przesadzone jest...bo prawde mówiąc, ten motyw z RotK jest tak MDłY I NUDNY, jak ta Arwena jedzie na tym koniu i widzi "ich" synka...ble ble ble...i potem ta scena z Elrondem i Aragornem...no poprostu to jest przesadzone...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Dokładnie. Wątek jest nudny, oklepany, rozwleczony i niepotrzebny. I ja nadal zastanawiam się, po jaką cholerę Jackson na siłę ten motyw wcisnął. Nie potrafię zrozumieć. Chciał zwiększyć popularność filmu dzięki tak sławnej, zdolnej i pięknej aktorce, jaką jest Liv Tyler? I żeby jak najbardziej ją wyeksponować, musiał poszerzać rolę? I denerwować fanów? Fajnie.
_________________ "Cóż jest większym darem nad miłość kota?"
Karol Dickens
Joined: 11 Oct 2006 Posts: 71 Location: Jezioro Lothlorien
Posted: Mon Oct 23, 2006 4:34 pm
Mnie to znowu tak bardzo nie irytuje, nie no troche napewno...ale żeby znowu tak baardzo.. Rzeczywiście Aragorn wydaje się być za bardzo wyidealizowany;)
(sorki za błędy)
Ja przeczytałem książke pierwszy raz. Niedługo po tem nakręcili pierwszą część filmu. ja zdobyłem plakat i chciałem rodzinie powiedzieć kto jest kim na tym plakacie (filmu jueszcze wtedy nie widzałem!) no i zacząłem: Frodo, Aragorn, Gandalf itd. , ale jak miałem powiedzieć kim jest ta kobieta na pierwszym planie to nie miałem pojęcia! Ja Arweny w ogóle nie zapamiętałem po przeczytaniu "Wałdcy Pierścieni"! Większą rolę tam miał chyba Tom Bombadil - bo tego akurat bardzo dobrze zapamiętałem .
No ale zawsze musi być wątek miłosny żeby nastolatki poleciały do kina
_________________ "Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu"
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2513 Location: z Carreras
Posted: Mon Oct 23, 2006 7:19 pm
Beren wrote:
ale jak miałem powiedzieć kim jest ta kobieta na pierwszym planie to nie miałem pojęcia!
Ja miałam kalendarz z bohaterami. Patrzę - brunetka z bronią... coś tu nie gra! W koncu Eowina byla blond i nie wystepowala w FotR. Dlugo sie nie moglam otrzasnac
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum