Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2497 Location: stamtąd :P
Posted: Wed Jul 06, 2005 12:32 am Armia
No wiec jak? W jakiej armi chcielibyscie sluzyc ktore walczyly w Srodziemiu? wiem ze walczylo sie w tej gdzie sie mieszkalo ale gdybyscie mieli prawo jednorazowego wyboru u boku elfow? krasnoludow, a moze entow?...
ja w armi Gondoru...i walczyc u boku synow Denethora...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Joined: 03 Feb 2005 Posts: 217 Location: Skąd? Dokąd?
Posted: Wed Jul 06, 2005 7:38 am
Absolutnie, wlaczyć ramie w ramię z dzielnymi ryczerzami Eomera. Śmigać na pięknych koniach, z połyskującym ostrzam włóczni w blasku wschodzącego słońca.
_________________ Tu jest potrzebna mądrość.
Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy:
liczba to bowiem człowieka.
A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć
ja w armii Mordoru i rozwalić ci łeb Mati za to co napisałeś o Napoleonie...są pewne granice, a do historii powinno sie mieć szacunek...szczególnie do takiej, która na to zasługuje.
A nie jakieś kozaczenie na shout boxsie
...walczyć w armii...ty sie najpierw dowiedz co to jest wojna to szybko opuścisz szeregi Gondoru.
A Napoleona nie przebaczę...obrażaj sobie takich co zasługują, a nie besztaj kogoś pośmiertnie.
Ogarnij się
Co za koń
_________________ Potem F?Ťanor złożył straszliwą przysięgę.
Siedmiu synów stanęło u jego boku i chórem
powtórzyło za ojcem słowa ślubowania,a ich
obnażone miecze lśniły krwawą czerwienią
w blasku pochodni.
Joined: 03 Feb 2005 Posts: 217 Location: Skąd? Dokąd?
Posted: Wed Jul 06, 2005 9:06 am
Triumfator F?Ťanor wrote:
ja w armii Mordoru i rozwalić ci łeb Mati za to co napisałeś o Napoleonie...są pewne granice, a do historii powinno sie mieć szacunek...szczególnie do takiej, która na to zasługuje.
A nie jakieś kozaczenie na shout boxsie
...walczyć w armii...ty sie najpierw dowiedz co to jest wojna to szybko opuścisz szeregi Gondoru.
A Napoleona nie przebaczę...obrażaj sobie takich co zasługują, a nie besztaj kogoś pośmiertnie.
Ogarnij się
Co za koń
Nawet w armi Rohanu, za to co napisał o Napoleonie, rozpłatałbym mu czaszke;]
_________________ Tu jest potrzebna mądrość.
Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy:
liczba to bowiem człowieka.
A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć
Ja bym chciał walczyć w Armii Gil-Galada, w czasie Ostatniego Przymierza...I wtedy ja, zamiast Isildura, odciąłbym Sauronowi Pierścień...I byłby mój... Tylko mój... Na wieki... Mó skarb...
Z jednej strony cieszyłabym się służąc w jakiejkolwiek armii (no moze prócz armii Saurona i Morgotha. Zwykły ork nie miał zbyt obiecującej przyszłości ), a z drugiej strony jeśli wyobrażę sobie jak naprawdę wyglądały bitwy i wojna, to mija mi ochota A gdyby już wybierać to chyba Rohan albo wojsko, któregoś z władców Noldorów... Fingolfin, Synowie Feanora ( mimo, że nie chciałabym brać udziału w rzeziach jakie oni urządzali ) , Turgon... Kiedy czytam o Nirnaeth Arnoediad ( przynajmniej o pierwszej połowie bitwy) to nachodzi mnie ochota zeby się tam znaleźć...
_________________ "Cóż jest większym darem nad miłość kota?"
Karol Dickens
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2497 Location: stamtąd :P
Posted: Tue Sep 26, 2006 8:45 pm
a pro po entów to jak jechałem na mazowsze w sobote (120 km od wawy) to mijałem miejscowość "Drzewce" ...w samym środku lasu była...hmmm...czyżby to tutaj uciekły żony entów??
ja cały czas podkreślam, że chciałbym walczyć w armii Gondoru...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Niezly pomysl z tymi zonami entow
A ja niedawno troche z nudow, a moze troche z jakichs innych powodow, mniejsza o to, wzielam sobie atlas i patrzylam sie na nazwy miast, rzek itp. Czasem tak robie, jak np. nie mam nic do czytania (musze codziennie troche poczytac, nie wiem, czy bym bez tego wytrzymala ). Poza tym to ciekawe np. zobaczyc, ze w Ameryce jest Warsaw (Warszawa) czy tez sledzic na mapie podroze bohaterow ksiazek (jak kiedys, juz dosc dawno, czytalam "W pustyni i w puszczy, to szukalam Jeziora Rudolfa, Mombassy itd.)
No wiec pewnego razu biore atlas, po pewnym czasie otwieram na mapie Francji i patrze, a tu Lorien! To byla mala miejscowosc - pewnie dlatego, ze elfy juz odplynely na zachod, za morze, do kraju, gdzie mieszkaja Potegi Swiata
Przepraszam, to bylo nie na temat
A jesli chodzi o armie, to wybralabym wojsko Rohirrimow, albo armie elfow w czasie Wojny Gniewu. Jesli chodzi o Rohan - te piekne konie, jasne miecze, zwinni, wysocy jezdzcy... Wydawali mi sie ciekawsi od rycerzy Gondoru, nie tak ponurzy, a poza tym lubie konie i w ogole wszystkie zwierzeta. Rohan kojarzy mi sie tez z wolnoscia, wielkimi przestrzeniami, a takze wioskami, choc nie tak spokojnymi i sielskimi Shire. Ale Gondor tez jest w porzadku - kraj wspanialych Numenorejczykow...
A w przypadku elfow - lubie te istoty, a poza tym ciekawie byloby byc wojownikiem w czasach, gdy Srodziemie, choc przycmione cieniem Morgotha, bylo jescze piekniejsze i bardziej magiczne...
Ja z największą dumą w sercu staną bym do walki w szeregach elfów z ich mieczem w reku.
Nie patrzał bym na to czy zginę w boju czy nie ale bym był dumny z tego że los pozwolił mi walczyć u boku tak szlachetnych istot jak elfy.
I zrobił bym wszystko by choć jedna osoba powiedziała że ten o to człowiek staną do boju wraz z elfami i nie poddał sie aż do samego końca tak właśnie bym postąpił.
_________________ Kto rzuci wyzwanie i lud z pomroki wskrzesi zapomniene. Potomek tego któremu przysięgli w wyrocznej godzinie drzwi przekroczy na ścieżce umarłych.
Joined: 28 Nov 2006 Posts: 390 Location: z wioski podlaskiej
Posted: Thu Dec 21, 2006 3:53 pm
Quote:
Ja z największą dumą w sercu staną bym do walki w szeregach elfów z ich mieczem w reku.
Nie patrzał bym na to czy zginę w boju czy nie ale bym był dumny z tego że los pozwolił mi walczyć u boku tak szlachetnych istot jak elfy.
I zrobił bym wszystko by choć jedna osoba powiedziała że ten o to człowiek staną do boju wraz z elfami i nie poddał sie aż do samego końca tak właśnie bym postąpił.
a fuj... zginąć tylko po to żeby być dumnym że "los pozwolił mi walczyć u boku tak szlachetnych istot jak elfy" Elfy idą do Amanu a Ty nie istniejesz... gratulacje za najwłaściwszy wybór : i nie poddał się do samego końca" to w ludziach jest najpiękniejsze... że nie wszyscy kierują się szlachetnymi ideami i daltego tak lubię ludzi Szlachetność jest nudna, przewidywalna.... a ludzie są zawsze zagadką
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
Joined: 23 Dec 2006 Posts: 58 Location: z Boga i narodu
Posted: Mon Dec 25, 2006 12:59 am
Wotz wrote:
Absolutnie, wlaczyć ramie w ramię z dzielnymi ryczerzami Eomera. Śmigać na pięknych koniach, z połyskującym ostrzam włóczni w blasku wschodzącego słońca.
całowicie się z tobą zgadzam stary.Widać, że czujesz ten żywioł poza tym ten wiatr we włosach podczas szarży. No i mielibyśmy Theodena równy był z niego gość
Joined: 06 May 2005 Posts: 195 Location: sam nie wiem
Posted: Sun Jan 07, 2007 2:34 pm
W oddziałach zwiadowców z Armii Elfów Mrocznej Puszczy. Bieganie po lesie, polowania, atakowanie z ukrycia itp . No chociaż Jazda Rohanu też mogłaby być.
_________________ "Tak naprawdę ważna jest tylko chwila"
"Człowiek jest lepszy gdy się śmieje"
Absolutnie, wlaczyć ramie w ramię z dzielnymi ryczerzami Eomera. Śmigać na pięknych koniach, z połyskującym ostrzam włóczni w blasku wschodzącego słońca.
Popieram. Najbardziej bym chcial walczyc razem z Eorlingami.
Joined: 02 Feb 2007 Posts: 74 Location: Świątynie Adanosa
Posted: Wed Feb 14, 2007 8:03 pm
Oczywiście armia Gondoru. Są tacy dostojni, odważni, mądrzy, waleczni i ...estetyczni No a poza tym jest ich wielu, Aragorn jako władca, Faramir jako namiestnik...spoko
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2497 Location: stamtąd :P
Posted: Wed Feb 14, 2007 9:11 pm
Faramir nie mógł być namiestnikiem, kiedy Aragorn był królem...namiestnik zastępuję króla...syn Denethora został władcą na Dol Amroth o ile dobrze pamiętam
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum