Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Posted: Sun Sep 24, 2006 10:12 pm ach ci lektorzy...
No własnie...lektor. Prawie zawsze psuje cały efekt filmu, przez niego nie słyszałem muzyki w matrixsie, kiedy leciał w tvn...Raz byłem zmuszony siłą(!!!) wysłuchiwać WłADCY PIERŚCIENI™ Z LEKTOREM!!!Okropność! Nie słyszałem muzyki! A i lektor był okropny. Oni nie mają uczuć!
np. scena gdy Pippin krzyczy do Gandalfa w Minas Tirith:
gandalf...
co...
tam na wieży...
co się stało...
chcą spalić Faramira...
chodź ze mną.............
Poprostu koszmar...Ale pomyślałem sobie co by było gdyby lektor...okazywał te uczucia? Co by było jakby mu to nie wychodziło?Wyglądałoby to jakby ktoś czytał nam bajkę na dobranoc...
No i tu pojawia się moje pytanie ---> czy jest jakis złoty srodek na lektorów? Jacy waszym zdaniem mają być - okazywać uczucia w tym co mówią, czy mówic jak zaprogramowany robot? A może macie jakiś inny pomysł.
I następne pytanie ---> A moze lubicie lektorów? Moze wcale wam nie przeszkadzają?
Zapraszam do wypowiedzi
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2513 Location: z Carreras
Posted: Sun Sep 24, 2006 10:29 pm
Generalnie wolę napisy.
Choc jak mam do wyboru dubbing i lektora, to lektor jest dla mnie mniejszym złem.
Kiedy oglądam film w telewizji lektor mnie specjalnie nie drażni. Moze to kwestia przyzwyczajenia. Kiedy jednak kupuję film na dvd to zawsze wybieram napisy
Lektor drażni mnie wtedy, gdy oglądałam jakiś film wiele razy z napisami... wtedy mi to przeszkadza.
Poza tym nie lubię lektorów w filmach, w których jest piękny język - np. bollywood tylko z napisami. Lektor zaglusza uroczy hindish
Nie lubię, gdy glos lektora zaglusza mi piękny głos - np. w "Czekoladzie" W sytuacji, gdy aktor wlasnie za pomocą barwy głosu, modulacji czy akcentu tworzy istotna czesc swojej roli, tez mi lektor bruździ Podobnie, gdy w filmie jest subtelna, cicha muzyka [np. w "Dumie i uprzedzeniu" - poza muzyką tutaj jest tak piękny angielski, ze az szkoda go nie posluchać ]
Co do samych lektorów. Brak emocji mi nie przeszkadza. Emocje widzę, slysze w barwie glosu aktora - lektor zagluszy slowa, ale nie ton nie zabije tez mimiki
Za to nie znoszę przekręcanych słów... czasem nie wiem czy to kwestia tlumaczenia czy samego lektora. Za Galadrię, Insegard czy Balroga z Morgothu zabilabym [taka uwaga na marginesie, strasznie nie lubie, kiedy lista dialogowa w jednym filmie ma kilka tlumaczen ogladam film na dvd i mam jedno tlumaczenie, a potem w tv i jest zupelnie inne czasem zmienia sie nawet imie bohatera...]
Podsumowując - lektor nie jest taki straszny, filmy telewizyjne sa na niego skazane i rozumiem to. Moze kiedys dozyjemy czasów, ze oglądajac film w telewizji bedziemy miec wybor: lektor czy napisy
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
No własnie też chciałem dodać słówko o tym przekręcaniu tłumaczeń. Dobrym przykładem jest "Pulp fiction".Najpierw obejrzałem go z lektorem( byłem zmuszony - była to kaseta )
a potem juz na dvd oczywiscie z napisami. Pomojam juz to, że lektor ominął wszystkie przekleństwa w filmie(gdy aktor mówi zwykłe "fuck!" lektor tłumaczy to jako - kurczę, psia mać, lub w najlepszym przypadku - cholera), które są częścia żartu i bez nich czasami żart nie jest już tak smieszny .No łasnie pomijając to - nawet ja w trakcie oglądania zauważyłem błędy w tłumaczeniu filmu - lektor czesto OMIJAł(!!) teksty aktorów...
"Moze kiedys dozyjemy czasów, ze oglądajac film w telewizji bedziemy miec wybor: lektor czy napisy"
Tez się kiedyś nad tym zastanawiałem i szybko odnalazłem odpowiedź - taka telewizja juz została wynaleziona, działa bardzo prostym sposobem - przez internet. Jest oczywiście nadal program telewizyjny, z tą różnicą, że nasz sprzęcior(nie wiem jak nazwać to pudło ) ściąga wybrane pliki z filmami (które będą dostepne według programu) i mozemy taki film obejrzeć kiedy chcemy, z lektorem lub bez.:D Niestety taka telewizja po pierwsze - jest droga, trzeba mieć specjalny odbiornik, po drugie - nie istnieją jeszcze firmy, które oferowałyby taką ofertą. Lecz to się niedługo zmieni, świat elektroniki gna jak piorun (już niedługo nasze przestarzałe głośniki nie będą w uzytku - zastąpimy je nowymi - cienkimi jak papier głośnikami o takiej samej jakości dźwięku(w chinach już take coś się sprzedaje)) i taka telewizja pojawi się w każdym domu za ok 10 lat:)
Joined: 20 Jan 2005 Posts: 120 Location: Tarnobrzeg
Posted: Mon Sep 25, 2006 8:36 pm
Szczerze film z lektorem ma swoje plusy, tak samo jak film z napisami, ale niestety ma też wady, główną wadą jaką ja widze w lektorze to oczywiście rzadkie (ale jest) błędne tłumaczenie i kwestia z przekleństwami. Najlepsze jest w filmach wojennych gdzie są sceny w których żołnierze tracą kończyny i słychać jak aktorzy krzyczą fu*k itd. a lektor czasami milczy, co tak do końca nie jest złe bo wiadomo ze większość ludzi zna znaczenie tego słowa i wydaje mi sie lepszym wyjściem milczenie lektora w takich sytuacjach niż mówienie słowa cholera bądź kurde.
Co do błędnego tłumaczenia, cóż języki mają to do siebie ze zawsze jest coś niezgodnego, coś co naprawde ciężko przetłumaczyć i moze sie zdarzyć błąd, okej, ja to rozumiem. Ale oglądałem ostatnio film "How high" (chyba taki tytuł, ale moge sie mylić) i była tam scena jak Redman (aktor) pyta Methoda (aktor) o bletke którą Method oczywiście ma i ją daje przy czym WYRAŹNIE jest to pokazane. Bląd polega na tym ze lektor bletke przetłumaczył na lufke ... co dla mnie jest parodią .
Co do napisów, niestety jak oglądam film to większą uwage zwracam na napisy niż na sam film , czego efektem jest np. niezauważenie konkretnych elementów danej sceny.
Natomiast film z lektorem pozwala mi cała uwage skierować na obraz, postacie, charakterystyke itd.
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2513 Location: z Carreras
Posted: Wed Sep 27, 2006 1:28 pm
Tar - Meneldur wrote:
Co do napisów, niestety jak oglądam film to większą uwage zwracam na napisy niż na sam film , czego efektem jest np. niezauważenie konkretnych elementów danej sceny.
Natomiast film z lektorem pozwala mi cała uwage skierować na obraz, postacie, charakterystyke itd.
To fakt. W niektórych filmach słowo ma tak duże znaczenie, ze przy napisach człowiek koncentruje sie głównie na nich.
Przykładem na coś takiego moze byc "Rozpustnik". Dialogi nie dość, że są pogmatwane [jedno zdanie trwa przez 6 linijek napisów...], to jeszcze przepoetyzowane, dlugie, a ze scenariusz to adaptacja sztuki teatralnej to nie sa lekkie, latwe i przyjemne. Do tego kwestie dotyczą czasem filozofii. W takiej sytuacji staralam sie nadążać za słowem, ale przy 3 linijce testu gubil sie sens... A tu jeszcze sie chce popatrzec na aktorow czy piekne zdjecia...
Poza tym, ja bardzo lubilam, np. rozwiazywac zadania z matmy czy robic notatki, jak mi jakis film lecial [oczywiscie ogladany po raz bardzo kolejny ]. W tym wypadku moglam sluchac lektora, czasem rzucac okiem na ekran. Napisy tu nie zdają egzaminu Nawet jesli znam dialogi prawie na pamiec.
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Joined: 12 Sep 2004 Posts: 296 Location: Mszana Dolna
Posted: Thu Sep 28, 2006 10:44 am
Keira_Metz wrote:
Poza tym, ja bardzo lubilam, np. rozwiazywac zadania z matmy czy robic notatki, jak mi jakis film lecial [oczywiscie ogladany po raz bardzo kolejny ]. W tym wypadku moglam sluchac lektora, czasem rzucac okiem na ekran. Napisy tu nie zdają egzaminu Nawet jesli znam dialogi prawie na pamiec.
Z podobnych pobudek zdarza mi się często korzystać z lektora Szczególnie również w przypadkach kiedy nie mam większego sentymentu do gatunku filmu i oglądam głównie dla czystej ciekawości co to takiego. Natomiast jeśli chcę w pełni podziwiać dany film to wolę jednak podpisy, które nie zagłuszają ścieżki dźwiękowej i głosów aktorów. Pozwala to mi lepiej wczuć się w fabułę.
_________________ Nie gardź jednak legendami, dziedzictwem odległych wieków, często bowiem się zdarza, iż stare niańki przechowują w pamięci wiadomości, które niegdyś największym nawet Mędrcom oddały usługi."
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2497 Location: stamtąd :P
Posted: Thu Sep 28, 2006 2:19 pm
lektor psuje całą wizje...a szczególnie już lektorzy...kiedy oryginalne głosy są wymazane ... fuj!!! tak jak na przykład w harrym potterze zrobili...tego sie nie dało oglądać!!!! napisy rządzą
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2513 Location: z Carreras
Posted: Thu Sep 28, 2006 5:32 pm
Mati_00 wrote:
lektor psuje całą wizje...a szczególnie już lektorzy...kiedy oryginalne głosy są wymazane ... fuj!!! tak jak na przykład w harrym potterze zrobili...tego sie nie dało oglądać!!!! napisy rządzą
W HP był dubbing. A dubbing, poza kreskowkami, to zbrodnia i masakra
Najsmieszniejsi są lektorzy na żywo Jednego przezylam na FotR... zamiast Nazgul czytal Niezguła... I generalnie lol, bo nie nadążał za napisami
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Hmm ja wole z Lektorem ponieważ np: komedie , nie będę sie tak cieszył z filmu tylko będę patrzył co jest napisane.Jak są napisy każdy większą uwagę zwraca na to co piszę , nie na to co jest we filmie , wszystkiego nie zobaczę jak są napisy , a z lektorem wszystko najlepiej na DVD z menu
Joined: 10 May 2007 Posts: 42 Location: Ze szklanego ogrodu
Posted: Tue Jun 05, 2007 5:41 pm
Lektorzy mają przeważnie lepsze tłumaczenia - tak miałam w Piratach z Karaibów, miałam tak bezsensu napisy, które gubiły cały komizm a lektor był śmieszny. Uwietrzycie, że napisy były nudne? Jakbym nie widziała to nie uwierzyłabym, że Piraci mogą być nudni
A WP nie zniosłabym z lektorem. Tam ważne są jezyki, czy to elfi, ludzki czy jakiś inny. Każdy ma w sobe tą niepowtarzalną melodię
_________________ "Ale nie warto składać przysięgi, że się noc przebrnie, kiedy się jeszcze wieczora nie widziało." [J.R.R. Tolkien]
http://jestem-czarownica.blog.onet.pl
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2513 Location: z Carreras
Posted: Tue Jun 05, 2007 6:23 pm
Oglądałam "Piratów" z napisami w kinie, wszystkie części, i jakoś bawiłam się świetnie Z lektorem mam 1. bo na vhs i nie narzekam, ale trochę zagłusza cudowną intonację Barbossy, że o głosie Deppa nie wspomnę 2 i 3 [co oczywiste] widziałam tylko z napisami i Bogu niech będą dzięki
Przeżyłam straszne rozczarowanie oglądając kiedyś "Dumę i uprzedzenie" z lektorem. Był strraszny. Zagłuszał piękno akcentu angielskiego aktorów, zabijał muzykę. W ogóle głos miał tragiczny
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
To ja byłem kiedyśna Star Wars III z lektorem... O matko! Nie dość że miał chrupę, co chwilę pochrząkiwał, to jeszcze 60 min przed końcem szlatrafił cały głos! Nic nie było słychać To był najgorszy seans w moim życiu
_________________ Wielki Optymista
"Dwie zasady gwarantujące sukces:
1. Nigdy nie mów nikomu wszystkiego"
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2513 Location: z Carreras
Posted: Tue Jun 05, 2007 6:38 pm
Ja byłam kiedyś w kinie na filmie zagramaniczny bardzo [chyba nawet to były 3 reżyserów dłuższe etiudy razem], z chyba czeskimi napisami, czytany na żywca przez lektora.
Huh, jazda bez trzymanki. Ani się nie mogłam skupić na fabule [szczególnie, że nie wciągnęło], ani na śmiesznych napisach, ani na lektorze, którego było słabo słychać. A do tego gość miał lampkę zapaloną, żeby tekst widzieć...
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Joined: 28 Nov 2006 Posts: 390 Location: z wioski podlaskiej
Posted: Wed Jun 06, 2007 2:30 pm
BAT wrote:
To ja byłem kiedyśna Star Wars III z lektorem... O ma
ja na szczęście III część SW widziałem z napisami
krawczan wrote:
A moze lubicie lektorów? Moze wcale wam nie przeszkadzają?
taaa... a komary to przyjaciele wszystkich ludzi ;P
krawczan wrote:
Ale pomyślałem sobie co by było gdyby lektor...okazywał te uczucia? Co by było jakby mu to nie wychodziło?Wyglądałoby to jakby ktoś czytał nam bajkę na dobranoc...
to byłoby jak dubbing jednego aktora
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
Joined: 28 Nov 2006 Posts: 390 Location: z wioski podlaskiej
Posted: Wed Jun 06, 2007 3:59 pm
Mati_00 wrote:
a nie? wysysają z nas nadmiar krwi...gdyby tego nie robiły, to krew gromadziła by się, aż w końcu byśmy wybuchli xD
a więc oddajmy im boską cześć ;P załóżmy sektę Wielkiego Przedwiecznego Komara (w skrócie WPK ;P ) !!!!
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum